W 2035 r. choroba otyłościowa może dotyczyć nawet ok. 33 proc. dorosłych Polaków, wskazują przywołane w komunikacie prognozy. Dr Maria Brzegowy, specjalistka leczenia otyłości, podkreśla, że leczenie zaczyna się od rzetelnej diagnozy, a nie od wyboru diety czy leku.
Według zaleceń Europejskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością (EASO) samo BMI nie powinno być jedynym kryterium rozpoznania.
– Ocenie powinno podlegać również rozmieszczenie tkanki tłuszczowej, szczególnie jej nagromadzenie w okolicy brzusznej, które wiąże się z większym ryzykiem powikłań kardiometabolicznych. Dlatego należy uwzględnić m.in. wskaźnik talia/wzrost, obecność chorób i powikłań związanych z otyłością, a także jej wpływ na funkcjonowanie i zdrowie psychiczne – wyjaśnia dr Maria Brzegowy.
Sen, stres i emocje w leczeniu
Zmiana stylu życia pozostaje podstawą leczenia, ale według ekspertki obejmuje nie tylko jedzenie. Liczą się też aktywność fizyczna, radzenie sobie ze stresem i jakość snu. Jedzenie emocjonalne, zaburzenia odżywiania, przewlekły stres, niewyspanie i utrwalone nawyki mogą utrudniać osiągnięcie i utrzymanie efektów.
Dlatego sukcesu nie mierzy się tylko liczbą zrzuconych kilogramów. Ważne są także parametry metaboliczne, ciśnienie, sprawność, jakość życia i codzienne funkcjonowanie. Cele leczenia należy regularnie sprawdzać i zmieniać razem z potrzebami pacjenta.
Dieta, leki, operacja
Zależnie od zaawansowania choroby do zmiany stylu życia dochodzi terapia psychologiczna, leki lub operacja bariatryczna. Ekspertka zaznacza, że skuteczna dieta nie musi dawać najszybszego spadku wagi, bo ma być przede wszystkim możliwa do utrzymania przez długi czas. Leki nie zastępują diety ani ruchu, ale mogą zwiększyć skuteczność leczenia.
Źródło: komunikat prasowy kampanii „Glutenowy zawrót głowy – obalamy mity, potwierdzamy fakty” (organizator: Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych)
Źródło: komunikat prasowy kampanii, glutenowyzawrotglowy.pl
Fot. jet-po / Freepik





























