Według współtwórców platformy Slowhop pracownicy coraz częściej chronią weekend dla rodziny i przyjaciół i nie chcą oddawać go na firmową integrację. Zespoły coraz chętniej wyjeżdżają więc w środku tygodnia.
Wyjazdy integracyjne przesuwają się w efekcie na środę, czwartek i piątek. Zjawisko określa się mianem mid-week getaway, czyli odwróconego weekendu. Środek tygodnia pozwala też ominąć tłumy i korki oraz zapłacić mniej za noclegi.
Granica między pracą a domem
Socjolog Grzegorz Mikucki łączy te zmiany z doświadczeniem pandemii, która jego zdaniem pokazała, że granicę między życiem prywatnym a zawodowym warto chronić. Stąd też oczekiwanie, by na wyjeździe mieć własny pokój, a z zespołem spotykać się w przestrzeniach wspólnych.
Jak wskazuje Slowhop, od pandemii praca hybrydowa stała się standardem. W badaniu SW Research dla Devire (listopad 2025, N=1000) tylko co dziesiąty pracownik wybrałby pracę wyłącznie w biurze. Co czwarty deklaruje, że nakaz powrotu do biura skłoniłby go do szukania nowej pracy.
Warsztaty zamiast wspinaczki
Zmienia się też program. Według Slowhopa firmy częściej pytają pracowników o miejsce i aktywności. Zamiast wspinaczki czy spływu kajakowego pojawiają się np. wspólne gotowanie, warsztaty ceramiczne lub zapachowe albo zbieranie grzybów. Zespoły częściej wyjeżdżają też w mniejszych grupach, np. jednym działem, do domów wynajmowanych na wyłączność.
Źródło: Slowhop, za PAP MediaRoom
Fot. standret / Freepik






























